Reklama
  • Środa, 21 sierpnia 2013 (09:05)

    Alternatywy 4: Anioł jest wieczny!

Jedni wyczekali, drudzy wywalczyli, a jeszcze inni skorzystali z protekcji. Blok przy Alternatywy 4 zasiedla się!

Nostalgiczny powrót do czasów, w których prezes spółdzielni mieszkaniowej był bogiem. Czy to możliwe, że na skutek biurokratycznej pomyłki dwie rodziny muszą wprowadzić się do tego samego mieszkania?

Reklama

Tak, w zwariowanym, kultowym już dziś serialu Stanisława Barei zdarzył się taki przypadek. Lekarz nazwiskiem Kołek (Jerzy Kryszak) i skromny dźwigowy Kotek (Kazimierz Kaczor) po wielu awanturach byli zmuszeni na to przystać.

A to nie koniec absurdów mieszkaniowych PRL-u, przedstawionych w „Alternatywy 4”. Postrachem całego bloku i wszystkich lokatorów zostaje Stanisław Anioł, gospodarz domu. Upiorny cieć jest urzędnikiem zesłanym z Pułtuska na niższe stanowisko. Ponieważ sprzątanie uważa za zajęcie poniżej swojej godności, usiłuje zyskać władzę nad mieszkańcami.

Nieustannie szpieguje, knuje i donosi, szantażuje i węszy za możliwością jakiegokolwiek awansu. Uda się? Przypomnijmy sobie. Smaczkiem jest fakt, że na skutek interwencji cenzury serial wyemitowano dopiero w 3 lata po produkcji!

KS

Telemax

Zobacz również

  • Był obiektem westchnień wielu nastolatek. Naturalność i charyzma, którymi emanował z ekranu, sprawiały, że Jackowi Zejdlerowi (†25) wróżono karierę na miarę Zbigniewa Cybulskiego (†40). Wszystko... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.