Reklama
  • Wtorek, 5 lipca 2016 (15:05)

    Alternatywy 4 . Anioł naszych czasów

Karykaturalni, zabawni czy przerażający? Jak po latach ogląda się bohaterów kultowej komedii?

Zmienił się ustrój, ludzie i otaczająca ich rzeczywistość, a serial nadal jest zabawny. I to mimo że zrealizowano go ponad 30 lat temu! Mistrzostwo tkwi w szczegółach. Jednym z nich jest rola Romana Wilhelmiego.

Reklama

Aktor stworzył postać wybitną – straszną i śmieszną. Zagrał Stanisława Anioła, który pnie się po szczeblach kariery. Mężczyzna przenosi się z Pułtuska do Warszawy i zostaje dozorcą. Choć to złe miano, bo jak sam mówi w jednym z odcinków: – Tylko nie cieciem! Ja jestem gospodarzem domu!

Ambitny, arogancki i bez wykształcenia, za to oddany władzy. Bez przeszkód awansował dalej. Idealnie odnalazłby się w Polsce XXI wieku.

MU

Kurier TV

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.