Reklama
  • Wtorek, 24 maja 2016 (13:00)

    Golizna z morałem. Seksmisja

Jerzy Stuhr zagrał typowego polskiego cwaniaka, który radzi sobie w każdych warunkach. Olgierd Łukaszewicz był jego przeciwieństwem.

Reklama

Na ten film, przed kinem ustawiały się długie kolejki. W „Seksmisji”, która właśnie obchodzi 32. urodziny, umiejętnie połączono poczucie humoru i odważne sceny z tematami takimi jak zagrożenie totalitaryzmem i feminizmem.

Choć nie był poprawny politycznie, film podbił ZSRR, bo spodobał się Michaiłowi Gorbaczowowi. Radzieccy cenzorzy wycięli jednak wszystkie sceny z golizną. Dziś niektóre feministki uważają komedię Juliusza Machulskiego za seksistowską.

„To jakiś absurd, ale ja nigdy nie rozumiałam feministek. W każdym razie skoro większość moich znajomych zna teksty z »Seksmisji« na pamięć, to chyba ten film jest dobry. A Julek to mój ulubiony reżyser”, mówi SHOW Beata Tyszkiewicz, która w komedii zagrała Bernę.

Show
Więcej na temat:Jerzy Stuhr | golizna | jerzy | stuhr | ZSRR | Seksmisja

Zobacz również

  • Większość młodych aktorów uwielbiała kamerę i... sławę. Ale były też wyjątki. TVP Seriale wyemituje cztery niezapomniane produkcje. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.