Reklama
  • Czwartek, 16 lipca 2015 (13:05)

    Mirella Olczyk i Grażyna Woźniak grały w serialu "Czterdziestolatek"

Z powodu trudnej sytuacji w domu, Grażyna musiała zrezygnować z roli w serialu „Czterdziestolatek”. To wtedy zastąpiła ją Mirella.

Reklama

Choć między nimi jest 12 centymetrów różnicy wzrostu, nie przeszkodziło to reżyserowi, aby obu powierzyć rolę Jagody w „Czterdziestolatku”. Pierwsza wcieliła się w nią Grażyna Woźniak. To, co najbardziej zapadło jej w pamięć, to sztuczne kitki, które jej doczepiano mnóstwem szpilek po tym, jak, bez zastanowienia, sama obcięła włosy. A dokładnie okropne uczucie pieczenia i swędzenia, jakie czuła w trakcie zdjęć. – Do dziś jestem wdzięczna pani charakteryzatorce, że pod koniec dnia zlewała mi głowę wodą brzozową. To była ulga – opowiadała.

Macierzyństwo zmieniło ich życie

Jagodę grała do końca szkoły podstawowej, kiedy to z powodu napiętej atmosfery w domu związanej z rozwodem rodziców, zrezygnowała z grania w serialu. Wtedy zastąpiła ją Mirella Olczyk-Kurkowska, z którą mijały się potem czasem w liceum. Mirella rolę wywalczyła na castingu, ale rodzicom powiedziała o wszystkim dopiero, gdy ekipa produkcyjna przyszła podpisać z nią umowę. Jej bliscy byli bowiem przeciwni jej karierze aktorskiej.

Jak mówi, dzięki przygodzie na planie, sama wyleczyła się z tych marzeń. Pierwsza Jagoda szybko musiała dorosnąć. Jej ojciec pojechał na placówkę do Iraku, a matka z drugim mężem wyjechała do Francji. Ona, nie chcąc opuszczać kraju, została sama. Dopiero gdy po ukończeniu studium handlu zagranicznego nie miała pracy, też wyruszyła nad Sekwanę. Wróciła po 10 latach i założyła rodzinę. Niestety jej syn Marcin (18) miał poważną alergię pokarmową.

– Długie lata nie sypiałam w nocy, bo się dusił. Ale teraz jest wspaniale – zdradza. Mirelli też świat stanął na głowie, gdy została mamą. Była wolnym słuchaczem na łódzkiej Filmówce, ale ciąża uniemożliwiła jej uczestniczenie w zajęciach. Urodziła córkę Malinę, a dwa lata później bliźnięta Kubę i Maćka.

Dziś jest historykiem w Centrum Europejskim Uniwersytetu Warszawskiego. O tym, że to ona była drugą Jagodą przyznała się znajomym dopiero kilka lat temu.

M. L.

Na żywo

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.